Pisałam z koleżanką na gadu i przyszła mi taka myśl: Jak mi najlepiej było by żyć....
Ja od zawsze ceniłam sb w życiu najbardziej naturę. Uwielbiam spacerować po łąkach, lasach, polach i kocham szum rzek, mórz itd.. Właściwie wole to od komputera, TV czy czegokolwiek.
Chciałabym żeby życie było całkiem beztroskie. Ja widze to tak:
Brak szkoły, Lato, przyroda, jabłonie, grusze, śliwy, czereśnie i inne drzewa i krzewy z pysznymi owocami, ja, aparat, telefon, zeszyt, ołówek, plecak z niezbędnymi rzeczami (scyzoryk, zapalniczka, jakieś sznurki itd.), może jakieś ksiązki i Misiek..
Lubie się wspinać po drzewach i skałach, mogłabym wędrować całe dnie, a wieczorem położyć się na trawie i obserwować gwiazdy. Sądzę że fajnie się tak chodzi z drugim człowiekiem ale, nie łatwo znaleźć idealną osobę do tego scenariuszu. Misiek mi przynajmniej nie narzeka na nic, chętny jest na spacery (ale nie na smyczy), i jest wg kochany. Człowiekowi zawsze coś nie pasuje, a to mu gorąco, a to zimno, a tam nie wygodnie, nogi go bolą itd.
Jeśli jest osoba która chce w taką 'podróż' wyruszyć jestem chętna do wspólnego wyjścia. I tu mogę powiedzieć że znam kilka osób nawet że ok do takich 'spacerów' ale szczególnie jedną. I tu pozwolę sobie pozdrowić Wiktorie - pozdr. Wiki. ;D
Moje ulubione miejsce, a właściwie widok z niego.
W to miejsce poszłam chyba tylko z dwoma osobami (Pozdr. ponownie dla Wiki i Pati)
To miejsce jest właściwie odcięte od ludzi a jest niedaleko mojego domu, także mogę iść tam kiedy tylko mam ochotę. ;D
Dzięki za pozdro ;333
OdpowiedzUsuńZapraszam na naszego bloga i do wzięcia udziału w candy ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy, Manzuko